21 marca 2012

ELBA


NIE MA ELBY BEZ OGNIA! ELBA ZOSTAJE!
Koniec wyrzucania na bruk lokatorów i kultury niezależnej
To się wydaje takie normalne. Korporacja wykupuje teren i może na nim robić co się jej żywnie podoba. Zbudować zakład przemysłowy, biurowiec albo pole golfowe. Nikt i nic nie jest w stanie tego procesu powstrzymać...
A co, jeśli na wykupionym terenie znajduje się znane na całym świecie centrum kulturalne, z którego korzystają tysiące osób? Co jeśli interes społeczny stoi w konflikcie z egoistycznymi planami firmy? Firmy, która obłudnie reklamuje się jako "produkująca w warunkach bezpiecznych dla społeczeństwa, prowadząc otwarty dialog ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". I gdzie ten dialog? Nie ma dialogu, jest natomiast "prawo portfela". Firma Stora Enso jest znana ze swojej bezkompromisowej polityki
zysków kosztem ludzi i środowiska.
Normalność zaczyna się w rzeczywistości wtedy, gdy procesy miejskie pokrywają się z interesem społecznym. ELBA jest odpowiedzią na istniejący od lat w W-wie problem mieszkaniowy, który zaczyna się na braku jakiejkolwiek wizji władz miasta w kwestii polityki lokalowej, a kończy bandyckimi procesami gentryfikacji. Ofiarami - najubożsi mieszkańcy miasta. Najdobitniejszym przykładem - ciągłe eksmisje na bruk warszawskich lokatorów. Metodami - wyważenia drzwi, podpalenia kamienic... podpalenia mieszkańców. Nigdy nie zapomnimy historii Jolanty Brzeskiej! Próba eksmisji Elby jest niczym innym jak kolejnym atakiem na "taniość i przaśność", która warszawiakom najwyraźniej się nie należy. Logika "najpierw zyski, potem ludzie" jest lejtmotywem polityki władz miasta. Należy tę logikę odwrócić!
Warszawa jak każde miasto na świecie potrzebuje przestrzeni kultury alternatywnej. Elba jest taką przestrzenią i miastu nie wolno zignorować kulturotwórczego i społecznego potencjału jej działalności. Próba zamknięcia Elby jest próbą zniszczenia jednego z największych zagłębi kultury alternatywnej w Polsce. Ten proces należy powstrzymać!
Dlatego wychodzimy na ulice. Jeżeli walka o squat "Elba" to walka o sprawiedliwość społeczną,to my wszyscy jesteśmy Elba!
Miasto to nie supermarket!
ELBA to nie przeterminowany towar, który można wyrzucić na śmietnik!
NIE MA ELBY BEZ OGNIA!
DEMONSTRACJA W OBRONIE ELBY
Plac Bankowy, pod Ratuszem godz.17


DEMONSTRATION INVITATION: 23.03.2012
GONNA KEEP ELBA’S FIRES BURNING! ELBA STAYS!
Enough of turning lodgers and independent culture into the street!
It seems so natural. A corporation buys a ground and can do whatever it wants on it. Build a work, an office or a golf course. Nobody and nothing can stop that process…
But what if there is a cultural centre used by thousands of people and known all over Europe placed on that premises? What if social welfare is in conflict with company’s egoistic plans? A company, which piously advertises itself as “producing in conditions safe for the society and conducting dialogues with every side concerned”. Where is that dialogue? There’s no dialogue, there is, still,  the rule of money. Stora Enso corporation is known for its uncompromised profit policy at the cost of people and the environment.
Actually, being natural begins when urban processes coincide with social welfare. ELBA is an answer for a housing problem which has been present in Warsaw for many years. The housing problem begins with Warsaw authorities’ lack of vision on housing policy and ends with a criminal process of gentrification. The most blatant example being constant exmissions of Warsaw’s lodgers. Methods - forcing doors, tenement houses arsons, burning lodgers. Jolanta Brzeska will never be forgotten! The attempt of Elba’s eviction is nothing else but another attack on ‘cheapness and roughness’ which Varsovians simply have problem with. “First profits, then people” logic is a leitmotiv of city authorities policy. It need to be reversed!
Warsaw - as every city in the world - needs some space for alternative culture. ELBA creates that kind of space and the city shouldn’t ignore culture-creating and social potential of Elba’s operation. The attempt of evicting Elba is an attempt of destroying one of the biggest fields of alternative culture in Poland. It need to be stopped!
That’s why we’re off on the streets! The fight for Elba squat is the fight for social justice - that’s why WE ARE ALL ELBA! THE TOWN IS NOT A SUPERMARKET! Elba is not a stale product which they can scrap!
WE’RE GOING TO KEEP ELBA’S FIRES BURNING!
DEMONSTRATION IN DEFENCE OF ELBA SQUAT
Plac Bankowy, @Ratusz/Town Hall 5 p.m.
A coalition of groups supporting ELBA



19 marca 2012

ELBA


Ten post nie bedzie z muzyka,ten post jest o miejscu naprawde mi bliskim, o miejscu z ktorym jestem blisko zwiazany emocjonalnie i miejscu ktore wspoltworze, ktore ma teraz spore problemy. //  This post will not be the music, this post is about a place really close to me, a place to which it is closely connected emotionally and who contribute to the spot, which now has big problems.

Oświadczenie kolektywu ELBA z dnia 18 marca 2012 r.
 W związku z piątkową (16.03.2012r.) próbą eksmisji Skłotu ELBA wyrażamy swoje oburzenie bezprawnym działaniem policji i agencji ochroniarskiej „Skrzecz”.
Eksmisja skłotu była nielegalna, nie miała bowiem podstawy w postaci wyroku sądowego. Od 4 lat za wiedzą właściciela użytkujemy ten teren, wykorzystując go jako miejsce do organizowania koncertów, wystaw, festiwali, przedstawień teatralnych, dyskusji politycznych i szeroko rozumianej działalności społecznej. Na terenie Skłotu ELBA działa pracownia sitodruku, sala prób, sala gimnastyczna, ściana wspinaczkowa, ciemnia fotograficzna, warsztat rowerowy, klub filmowy, Freeshop. Skłot ELBA oprócz funkcji społeczno-kulturalnej spełnia również zadania edukacyjne. Wszystkie te inicjatywy są bezpłatne i otwarte dla wszystkich a informacje o nich publikujemy na oficjalnej stronie skłotu ELBA.
Przez te 4 lata działalności nie pobieraliśmy żadnych dotacji, grantów ani darowizn od instytucji państwowych. Pomimo tego spełniamy funkcję swoistego domu kultury otwartego dla osób mniej zamożnych nie mogących sobie pozwolić na płatne rozrywki organizowane przez miasto. Niekiedy zresztą też niezainteresowanych tym, co władze miejskie określają słowem „kultura”. Warszawa staje się miejscem głównie dla osób bogatych. Miastem, w którym władze zajmują się przede wszystkim niszczeniem wszelkich form społecznej aktywności. Wbrew protestom społeczności rodziców, uczniów i nauczycieli zamykane są szkoły i przedszkola. Likwidowane są bary mleczne. Publiczne skwery sprzedawane są prywatnym developerom pod biurowce i apartamentowce.  Jako mieszkańcy tego miasta czujemy się upoważnieni do kreowania własnego otoczenia. Skłot Elba jest otwartą społecznością działającą na zasadach demokratycznych, oddolnych, na zasadach kooperacji a nie konkurencji.
Tymczasem firma Stora Enso, właściciel tego terenu, to wręcz potentat w światowym rankingu nielegalnego wywłaszczania na całym świecie - już zostali skazani za bezprawne przejęcie 92 TYSIĘCY hektarów ziemi w Brazylii i przeoranie lasu deszczowego na plantacje drzew celuloidowych. W Chinach zaś przymusowo, przemocą wywłaszczyli całe wioski i nielegalnie przejęli 120 TYSIĘCY hektarów na podobną działalność. Zawsze pomagała im lokalna władza i policja. Korporacja nie uczy się też specjalnie na błędach - we wspomnianej Brazylii zebrała już pokaźną liczbę 850 pozwów przeciwko wywłaszczeniom. Podsumowując, Stora zaskłotowała dotąd nielegalnie tereny wielkości czterech powierzchni Warszawy, ponad 200.000 hektarów ziemi - ich dbałość o święte prawo własności to więc czysta hipokryzja.
Biorąc pod uwagę nasz wkład w życie Warszawy, jest dla nas oburzająca sytuacja, która wydarzyła się w ostatni piątek. Chcemy być traktowani jak ludzie, jako partner w rozmowie, negocjacjach na które jesteśmy gotowi. To miasto też jest nasze, też w nim żyjemy, też chcemy mieć na nie wpływ.
Odpowiadając na argument „a co by było gdyby skłotersi weszli do mojego mieszkania” chcemy zauważyć, iż nie weszliśmy do mieszkania, tylko do przestrzeni nieużywanej. Dzięki naszej pracy opuszczona przestrzeń i niszczejące budynki zmieniły się w żywe, otwarte miejsce społecznej aktywności.  Natomiast to pracownicy firmy ochroniarskiej oraz funkcjonariusze policji wdarli się do pokojów, bijąc i poszturchując mieszkających tu ludzi, niszcząc znajdujące się tu przedmioty, dewastując pomieszczenia, grożąc i próbując nas zastraszyć. W tajemniczy sposób podczas akcji służb zginęły również drobne sumy pieniędzy. Podkreślamy, że funkcjonariusze złamali prawo, odmawiając podania nazwisk i stopni służbowych – złamali prawo, bo czuli, że im wolno. Podkreślamy dalej, że wprowadzone do  akcji środki przymusu: armatki wodne, broń gładkolufowa, gaz, oddziały prewencji w pełnym rynsztunku – były wręcz absurdalnie nieproporcjonalne wobec pokojowej demonstracji.
Chcemy przypomnieć, że w podobnej sytuacji, interwencja policji we Wrocławiu w 1998 roku została uznana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w za nielegalną i naruszającą Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Zasadniczych Swobód.
Możliwość istnienia alternatywnych, autonomicznych form życia społecznego jest zarówno warunkiem społecznego rozwoju jak i miarą wolności. Rozwoju – ponieważ właśnie to, co alternatywne skłania nas wszystkich do poszukiwań, dyskusji, myślenia. Wolności – ponieważ w wolnym społeczeństwie ludzie żyjący poza dominującym systemem, dziś przyjmującym formę sprzedaży życia za bankowy kredyt,  mają prawo do swoich wyborów, do szacunku dla swojego sposobu życia. Istnieją miasta, w których społeczna alternatywa jest nie tylko szanowana, lecz wspierana, jako coś, co służy całemu społeczeństwu. W Nowym Jorku, na Manhattanie, miasto sprzedało kamienicę skłotersom za 1 dolara. My, świadomi, że Hanna Gronkiewicz-Walc nie ma kwalifikacji na burmistrza Nowego Jorku, chcemy tylko być traktowani jak ludzie, chcemy by nasza praca i nasze wybory były szanowane.
Kolektyw ELBA

Statement of the Elba Collective March 18th 2012

We want to express our deepest outrage in regard to the illicit actions of the police and the workers of the “Skrzecz” security agency during the eviction attempt on the 16th of March 2012.
The eviction of the squat was illegal as it had no legal justification, i.e. a court decision. The landlord is aware of the fact that we have been using these premises for 4 years now as a place for concerts, exhibitions, festivals, theater plays, political discussions and all forms of social activities. The Elba Squat hosts a screen-printing and bicycle workshop, a rehearsal room, a gym, a climbing wall, a darkroom for photographers, a film club and a freeshop. Another crucial function of the squat, apart from the socio-political one, is the educational value of the place. All initiatives are free of charge and open for everyone, all information is posted on the official website.
During the four years of being active here we never received any donations, funding or monetary gifts from any state institution. And nevertheless we function as a cultural center which is open for less wealthy people who cannot afford the cultural offer of the city. Besides, they often do not care about the “culture” that the city has to offer. Warsaw is slowly becoming a city for the rich. A city where the authorities are mostly occupied with destroying any kind of social activity. Schools and kindergartens are being closed with no regard to protests of the community, parents and teachers. Traditional “milk-bars” are being shut down. Public squares are being sold to private investors who are going to fill them with office and apartment buildings. As inhabitants of the city we are entitled to shape the environment we live in. The Elba Squat is an open community based on the principles of grassroots democracy and on cooperation not competition.
At the same time Stora Enso, the corporation that owns the premises, is a worldwide leader in terms of illegal expropriations – they were pleaded guilty for unlawfully taking over of 92 THOUSAND hectares of land in Brazil and ploughing through the rain forest to plant celluloid trees. In China whole villages have been expropriated and 120 THOUSAND hectares taken over for a similar business. The company always received support from local authorities and police. They never learn – in Brazil they have been sued for illegal expropriations 850 times as for now. To sum up: until now Stora Enso illegally squatted an area four times as big as Warsaw, more than 200.000 hectares of land – their care for the sacred law of private property cannot be labeled with any other term than “hypocrisy”.
The events that took place last Friday are outrageous considered our input into the life of Warsaw. We demand to be treated as people, as a partner in talks and negotiations for which we are ready. The city belongs to us, we live in it, we want to have influence on it.
As a direct response to the argument “what if some squatters entered my flat?”we would like to stress that we did not enter any flat but a space that has not been used for many years. Thanks to our efforts these empty spaces and buildings turned into a vivid and open place of social activities. Policemen and security workers forcefully entered private rooms, battered and shoved the inhabitans, destroyed their property and spaces, threatened and intimidated us. Small amounts of money disappeared in the course of action. The police officers broke the law by refusing to state their names and ranks – they broke the law because they felt that they can afford it. The measures that had been used – water cannons, smoothbore weapons, CS gas, pepper sprays, policemen in riot gear – were unproportionally inadequate to the peaceful demonstration.
After considering a similar situation that took place in Wrocław in 1998 the European Court of Human Rights in Strasbourg declared the police intervention illegal and that it infringed the Convention for the Protection of Human Rights and Fundamental Freedoms.
The consent for the functioning of alternative and autonomous forms of social life is not only a term of social development but also a measure of freedom. We speak of development because it is the alternative that makes us search, discuss, think. We speak of freedom because in a free society people that choose not to comply to the dominant system and sell their lives for a bank loan have the right to make their choices and their way of life has to be respected. There are cities where the alternative communities are not only respected but also supported to the benefit of the whole society. In New York, in Manhattan, the authorities sold a tenement to squatters for one dollar. We are aware that Hanna Gronkiewicz-Waltz is unqualified to be the mayor of New York an thus only demand to be treated like people with full respect for our work and choices.

The Elba Collective

MORE INFO : WWW.ELBA.BZZZ.NET